Tyle pisze się i mówi o uczciwości.
Lektura tej książki uświadamia nam, jak niewiele dzieli sprawcę małych kradzieży od tego, który dopuszcza się tych większych i największych.
"Pan Bóg dał nam dziesięć prostych zasad, według których powinniśmy żyć. Czy są one jednak takie proste?
Siódma zasada mówi: Nie będziesz kradł (Wj 20, 15)".
Uczciwi, ale czy na pewno? Czujemy się uczciwi kiedy rozliczamy polityków, sąsiadów prowadzących swój biznes, kiedy "patrzymy na ręce innych ludzi". Czy jesteśmy jednak uczciwi kiedy kupujemy nielegalny program komputerowy?, zgrywamy muzykę łamiąc prawa autorskie?, jedziemy bez biletu?, sprzedajemy towar nie nabijając go na kasę?, wynosimy długopisy z pracy?. Ta książka jest jak dobry rachunek sumienia – trzeba mieć odwagę się z nią zmierzyć. Treść rozmieszczona jest w trzech rozdziałach, które zawierają krótkie autentycznych historyjki o "przekrętach", a może jaśniej, o kradzieżach (bo my lubimy często używać pojęć zamiennych – mniej rażących, bo u nas się najczęściej nie kradnie ale "kombinuje" i "załatwia") różnego "kalibru". Po każdym rozdziale i na samym końcu książki jest krótka refleksja i podsumowujące cytaty z Pisma Świętego. Autor ostatecznie nie krytykuje tylko pokazuje i pozostawia czytelnika z pytaniem: czy ja jestem uczciwy?